Koronkowe majteczki Marty Żmudy-Trzebiatowskiej
Znana wielbicielom seriali telewizyjnych aktorka Marta Żmuda-Trzebiatowska zjawiła się nie tak dawno na jednej z branżowych imprez.
Sensacją nie było oczywiście jej przybycie (bo, bywa czasami aż za często…), ale to, że aktorka znów zmieniła kolor włosów – tym razem na ciemny. I pokazała przy okazji dziennikarzom swoje czarne koronkowe majtki.

Marta Żmuda-Trzebiatowska znalazła też nową fuchę – przyjęła “ciepłą posadkę” ambasadorki jednej ze znanych kosmetycznych marek. I w tej właśnie roli pojawiła się na tej imprezie. Przynajmniej oficjalnie…
W nowych ciemnych włosach, dopasowanej i kusej choć, tzrba przyznać, eleganckiej sukience i oczywiście z miłym uśmiechem zrobiła na wszystkich dziennikarzach duże wrażenie.
Jednak najgoręcej zrobiło się, gdy Marta Żmuda-Trzebiatowska przysiadła na podstawionym jej krześle i pokazała równie elegancką co sukienka, czarną koronkową bieliznę.

Co prawda niektórzy uważają, że szanujące siebie i swoją karierę gwiazdy powinny zainwestować w jakąś nieprzezroczysta bieliznę. Od razu skończyłyby się problemy i takie zdjęcia po prostu przestałyby wypływać.
No, ale co zrobić, gdy nie ma się do zaoferowania nic, poza tym, co ma się między udami? Trzeba chodzić w koronkowej prześwitującej bieliźnie i kusych sukieneczkach. Zainteresowanie mediów gwarantowane!
[...] mi się to raczej kojarzy z niedawnym występem Marty Żmudy-Trzebiatowskiej w kusej sukience, która pozwoliła fotoreporterom sfotografować koronkowe majteczki. I zaistnieć [...]


