Dorota Stalińska: “13-latki same pchają się do łóżka”
Dziennik opublikował dziś na swojej stronie internetowej wywiad (“Nie każda 13-latka jest lolitką”) z Katarzyną Kolendą-Zaleską, która poczuła się w obowiązku skomentować słowa Doroty Stalińskiej: 13-latki same pchają się do łóżka komentującej z kolei fakt aresztowania Romana Polańskiego. Ufff… skomplikowane.

Na początek może krótki fragmencik z rzeczonego wywiadu z Katarzyną Kolendą-Zaleską:
Aneta Slezak: “Nastoletnie dziewczynki same pchają się do łóżka. Domagają się alkoholu, same prowokują starszych mężczyzn” – takiego argumentu w obronie Romana Polańskiego użyła Dorota Stalińska. To kontrowersyjna opinia, zwłaszcza że wypowiadana jest przez kobietę, która sama jest matką…
Katarzyna Kolenda-Zaleska: Mnie słowa Doroty Stalińskiej poraziły. Jaki to jest w ogóle argument?! Używając takiej retoryki, sprowadzamy patologię do normalności. Zdarzają się 13-latki, które “same pchają się do łóżka“, ale to zawsze jest patologia. Dyskutując wokół sprawy Romana Polańskiego, nie można zapominać, że ta dorosła dziś kobieta była jedynie dzieckiem. Dzieckiem, które – jak wynika z zapisu zeznań – przeżyło straszną traumę.Aneta Slezak: Pani sama ma 14-letnią córkę. Czy z obserwacji środowiska, w którym się obraca, zgadza się pani na takie uogólnienie? Moim zdaniem to krzywdzące. Tak właśnie kreuje się ten kipiący seksem wizerunek nastolatek…
Katarzyna Kolenda-Zaleska: Mnie takie uogólnienie oburza. Bardzo uważnie obserwuję, co dzieje się w otoczeniu mojej córki. W tym wieku wpływ środowiska bywa tak silny, że czasem rodzice mogą przeoczyć istotne sygnały. Przyglądam się koleżankom córki, często bywają w naszym domu i przyznam, że nie zauważyłam wśród nich rozbuchania seksualnego, o którym mówi pani Stalińska. Nie można głosić w publicznej debacie, że każda 13-latka jest lolitką, bo to nieprawda.Aneta Slezak: Czy wulgarne zachowanie, wyzywający strój i makijaż mogą jakkolwiek usprawiedliwiać mężczyznę, który decyduje się na stosunek seksualny z nastolatką?
Katarzyna Kolenda-Zaleska: Wierzę, że mogą być do pewnego stopnia czynnikiem łagodzącym okoliczności, ale w żadnym razie rozgrzeszeniem. Sądzę, że normalny mężczyzna takich rzeczy po prostu nie robi. Raz – bo to jest niemoralne, dwa – bo w ten sposób można skrzywdzić dziecko, którym 13-, 14-, 15-latka ciągle przecież jest. Nie mieści mi się w głowie, że kobieta, w dodatku matka, która chwali się, że jest dla swojego dziecka autorytetem, może głosić, że jest inaczej…Aneta Slezak: Ja w słowach Doroty Stalińskiej odczytałam przyzwolenie, taryfę ulgową dla mężczyzn, z których zdjęła w ten sposób odpowiedzialność. Nie obawia się pani, że wiele ludzi mogło ją tak zrozumieć?
Katarzyna Kolenda-Zaleska: Dorosły człowiek, który idzie do mediów, ma jakieś nazwisko i coś sobą reprezentuje, powinien wskazywać jako przykład raczej te “latarnie“, a nie patologie. Są jakieś wartości, które trzeba promować. Zwłaszcza będąc osobą publiczną. Dla mnie taką wartością jest zasada, że dzieci się nie krzywdzi. 13-latka to tylko dziecko. Niezależnie od tego, jak wygląda, jak jest dojrzała fizycznie, jak sama się postrzega. Taki argument nigdy nie powinien był paść.Aneta Slezak: Jesteśmy świeżo po premierze “Galerianek” Katarzyny Rosłaniec. Moim zdaniem ten film przyciągnie do kin głównie młode dziewczyny. Nie obawia się pani, że dla niektórych może stać się inspiracją?
Katarzyna Kolenda-Zaleska: Co ciekawe, nie zauważyłam w środowisku mojej córki dużego zainteresowania tym filmem. Ja widzę, czym ona żyje. Owszem, są koledzy, ale w taki sposób, który nie budzi mojego niepokoju. Co więcej – córka właściwie nie jeździ po centrach handlowych. Ma tak dużo zajęć, że nawet gdyby chciała, to nie ma kiedy.
Zastanawia mnie po pierwsze wypowiedź Doroty Stalińskiej i mnóstwa innych osób z polskiego światka medialno-scenicznego, które nie bacząc na nic starają się usprawiedliwić analny seks z trzynastolatką w wykonaniu Romana Polańskiego.
Czy ci ludzie naprawdę nie widzą kogo bronią? I co to za argumenty, że to antysemityzm i i skandal? Czy jak ktoś przeżył Holokaust to już może z tego powodu dowolnie łamać prawo? Gwałcić trzynastolatki?Napadać na banki? Mordować? Bo przeżył Holokaust i mu się należy?
Drugą sprawą jest to, że w ogóle tak wiele osób poczuło się w obowiązku jednak Romana Polańskiego bronić? Czyżby mieli w tym swój własny ukryty interes? Czyżby sami mieli na sumieniu jakieś seksualno-erotyczne epizody z trzynastoletnimi dziewczynkami, że czują oddech wymiaru sprawiedliwości?
Co z tego, że gdyby Roman Polański poszedł wtedy do więzienia za gwałt na trzynastolatce? Że nie nakręciłby tych wszystkich filmów? No, to by ich nie nakręcił… światowa kinematografia niespecjalnie by chyba to nawet zauważyła.


